Smak bez retuszu…

Aaa pochwalę się, bo jak zwykle smakowało. A jak smakuje to trzeba to głosić wszem i wobec. Weekend nad morzem (9 marca 2014 r.) dla moich Pań. Świetna pogoda, klimatowe widoki, a w przerwie Alec Bradley Maxx The Fix. Maxx jak zwykle nie zawiódł. Smaczne i aromatyczne palenie. Ogarniam fotki z wyjazdu, robię mały kolaż…

Humidor, tylko dla cygar…

Czasami daję porwać się fali ogólnego parcia na wygraną w grach losowych typu Lotto. Nie należę do maniaków, którzy tuż po wypłacie, wykupują ilości losów na kwotę połowy swoich poborów, ale jednak uważam, że jak nie zagrasz raz na jakiś czas, to nie przekonasz się czy dane jest właśnie tobie wejść do grona tych szczęśliwców….

La Reloba Sumatra

Jedna z moich ulubionych budżetówek. La Reloba Sumatra nie zawiodła jak do tej pory. Paliłem wszystkie formaty i żałuję, że w tej chwili żadna nie gości w moim humidorze. Kolejna nasiadówka w szerokim gronie CA, spotykających się w jedynym gryfińskim lokalu w którym zapalić można fajkę, cygaro etc. Szerokie grono liczące 2 osobników jarających się…

Flor de las Antillas

Nici z pleneru. Dzisiaj w moim mieście pogoda fatalna. Zamieć, zawierucha, temp -10, w takich warunkach nie da się palić. Degustacja musi odbyć się w domu. Później się okazało, że chyba pierwszy raz w mojej karierze, zadymiłem salon w takim stopniu. Jakiś czas temu kupiłem dwie sztuki Flor de las Antillas. Piękne cygara, elegancki liść…

Don Pepin Garcia Black Edition 1977

Czarna edycja Don Pepina wpisała się w moją pamięć dość wyraźnie. Z tych budżetowych cygar, poprawne i pewne palenie. Wyleżakowane, według mnie, smakują jeszcze lepiej. Cygaro spaliłem 27 kwietnia 2014 r. Wczoraj spalony Don Pepin Garcia był dopełnieniem udanego, aktywnego rowerowego weekendu. Choć teraz, pisząc to, zastanawiam się czy nie był tylko smacznym przerywnikiem. Nie…

Humidor Lucca di Maggio

W czerwcu 2013 roku stałem się właścicielem tego humidora. Do dzisiaj sprawuje się wyśmienicie, dlatego nie mam zamiaru go zmieniać. Wiele cygar przez niego się przewinęło, a kilka gości w nim od dłuższego czasu (2-3 lata). Był moment w którym pomyślałem o większym mebelku, jednak charakterystyka mojego palenia, która polega na puffaniu raczej „na bieżąco”…

Por Larranaga Montecarlo

Kolejny, szybki wpis w tej kategorii. Por Larranaga Montecarlo, zacny (s)kubańczyk w cieńkiej odsłonie (Slim Panatela). Transgraniczny spacer z dzieciakami i czworonogiem. Wypaliłem cygaro 9 lutego 2014 roku i jako oficjalny miłośnik „reszty świata”, jednak potrafię docenić walory cieńkiego kubańczyka. Dużo charakterystycznych smaczków, z tak skromnego formatu?. Bardzo przyjemny towarzysz w wędrówce.    

Alec Bradley Maxx The Culture

Uwielbiam cygara ze stajni Alec Bradley. Maxx The Culture nauczył mnie delikatnego puffania, bo wtedy daje z siebie dużo dobrego. Z tym cygarem należy obchodzić się wyjątkowo delikatnie. Wtedy odwdzięczy się delikatnymi i intensywnymi smaczkami, którymi będzie raczył nas do ostatnich puffów trzeciej tercji. Cygaro wypaliłem 21 kwietnia 2013 roku. Witam po dłuższej przerwie podczas której…

Cohiba Robustos…z niedosytem

Mało, mało, mało! Zacząłem od d…y strony, ale do wypalenia kolejnej sztuki, która, mam nadzieję, zaprezentuje się lepiej, tak zapamiętam to cygaro. Mimo wszystko, chyba delikatniej się z nią obejdę niż wstępnie zakładałem. Staram się palić cygara z każdej półki cenowej i jakościowej. Wyławiać te, które nie powinny zachwycić, a jednak to robią i sięgać…

„…uszka się przeziębią, kark zlodowacieje, resztki myśli z mózgu wiaterek przewieje…”

W styczniu 2015 r. było dużo przyjemniej. Pamiętam wypady rowerowe przy temperaturach bliskich 0˚C, ale nie pamiętam żebym przy tym aż tak zmarzł. Każdy rowerzysta wie, że często to właśnie wiatr potrafi zdyskwalifikować wcześniej zaplanowany wyjazd, lub niemiłosiernie nas wychłodzić podczas wycieczki z której, mimo pogody, nie chcieliśmy zrezygnować. Przychodzi wtedy moment, kiedy palce u nóg,…

Regius Grandido

Grandido było cygarem, które w końcu doczekało się mojego zainteresowania. Stało się tak w piątek wieczorem podczas nieobecności pozostałych domowników. Ale nie nie, moi drodzy. Brak zainteresowania, to tylko i wyłącznie chęć odczekania odpowiedniej ilości czasu w celu późniejszego, lepszego odbioru tego kolosa. Cygaro przyszło do mnie już z pękniętą stopą na długości ok 5…

El Centurion

Żałuję, że wtedy nie pokusiłem się o obszerną recenzję tego cygara. Wspominam je bardzo pozytywnie, a teraz nie chcę opisywać niuansów, których po prostu nie pamiętam. Niech te kilka zdań, które wtedy napisałem, będzie skromnym zarysem tego co to cygaro oferuje. Ja za to obiecuję sobie dorzucić Centuriona do kolejnego zamówienia i nadrobić ten fatalny…