BrickHouse reaktywacja

To nie jest wpis „na siłę”. Muszę coś „nasmarować” o cygarze, które przez wielu aficionado sklasyfikowane jest jako budżetowe. Ale jeśli mamy podjąć dyskusje na temat cygar, które fajnie dojrzewają, to mamy właśnie dobry na to przykład. Mam jeszcze kilka sztuk w humidorze tych samokołyków. Ten jednak, spalony wczoraj, miał 11 miesięcy i krótko pisząc…

Berlin, Ich liebe dich

Zakochałem się w Berlinie. Mogę tak napisać. Nie zrozumcie mnie źle, jestem Polakiem, stuprocentowym patriotą, ale te ich ścieżki, ta cała infrastruktura turystyczna, ten szacunek i podejście innych użytkowników ruchu do jednośladów. Patrząc okiem cyklomaniaka, kocham ich za to! Jazda po mieście to czysta przyjemność. Wśród tabunów różnej maści rowerzystów, ja z szerokim uśmiechem na…

Rapha Festive 500

„Czas sobie coś udowodnić” – taki wpis postanowiłem umieścić w komentarzu po pierwszym dniu rywalizacji świątecznej organizowanej przez firmę Rapha. Dlaczego wcześniej nie wiedziałem o tej zabawie? Jak to się stało, że to mi umknęło? No nic, ważne że w tym roku, tuż przed rywalizacją, natknąłem się na nią, buszując w czeluściach internetu. Trafiłem na…

Powrót wyrodnego ojca…

Po długim czasie wracam na łono swojego internetowego kawałka przestrzeni w której, od czasu do czasu zostawić mogę kilka słów przemyśleń zalegających w mojej głowie. Wracam jak wyrodny ojciec do porzuconego kiedyś dziecka… Jakiś czas temu, a dokładnie w styczniu 2016, pisałem o początkach rowerowego roku, o kiepskiej pogodzie i planach wykręcenia większego dystansu niż…

Smak bez retuszu…

Aaa pochwalę się, bo jak zwykle smakowało. A jak smakuje to trzeba to głosić wszem i wobec. Weekend nad morzem (9 marca 2014 r.) dla moich Pań. Świetna pogoda, klimatowe widoki, a w przerwie Alec Bradley Maxx The Fix. Maxx jak zwykle nie zawiódł. Smaczne i aromatyczne palenie. Ogarniam fotki z wyjazdu, robię mały kolaż…

Humidor, tylko dla cygar…

Czasami daję porwać się fali ogólnego parcia na wygraną w grach losowych typu Lotto. Nie należę do maniaków, którzy tuż po wypłacie, wykupują ilości losów na kwotę połowy swoich poborów, ale jednak uważam, że jak nie zagrasz raz na jakiś czas, to nie przekonasz się czy dane jest właśnie tobie wejść do grona tych szczęśliwców….

La Reloba Sumatra

Jedna z moich ulubionych budżetówek. La Reloba Sumatra nie zawiodła jak do tej pory. Paliłem wszystkie formaty i żałuję, że w tej chwili żadna nie gości w moim humidorze. Kolejna nasiadówka w szerokim gronie CA, spotykających się w jedynym gryfińskim lokalu w którym zapalić można fajkę, cygaro etc. Szerokie grono liczące 2 osobników jarających się…

Flor de las Antillas

Nici z pleneru. Dzisiaj w moim mieście pogoda fatalna. Zamieć, zawierucha, temp -10, w takich warunkach nie da się palić. Degustacja musi odbyć się w domu. Później się okazało, że chyba pierwszy raz w mojej karierze, zadymiłem salon w takim stopniu. Jakiś czas temu kupiłem dwie sztuki Flor de las Antillas. Piękne cygara, elegancki liść…

Don Pepin Garcia Black Edition 1977

Czarna edycja Don Pepina wpisała się w moją pamięć dość wyraźnie. Z tych budżetowych cygar, poprawne i pewne palenie. Wyleżakowane, według mnie, smakują jeszcze lepiej. Cygaro spaliłem 27 kwietnia 2014 r. Wczoraj spalony Don Pepin Garcia był dopełnieniem udanego, aktywnego rowerowego weekendu. Choć teraz, pisząc to, zastanawiam się czy nie był tylko smacznym przerywnikiem. Nie…

Humidor Lucca di Maggio

W czerwcu 2013 roku stałem się właścicielem tego humidora. Do dzisiaj sprawuje się wyśmienicie, dlatego nie mam zamiaru go zmieniać. Wiele cygar przez niego się przewinęło, a kilka gości w nim od dłuższego czasu (2-3 lata). Był moment w którym pomyślałem o większym mebelku, jednak charakterystyka mojego palenia, która polega na puffaniu raczej „na bieżąco”…

Por Larranaga Montecarlo

Kolejny, szybki wpis w tej kategorii. Por Larranaga Montecarlo, zacny (s)kubańczyk w cieńkiej odsłonie (Slim Panatela). Transgraniczny spacer z dzieciakami i czworonogiem. Wypaliłem cygaro 9 lutego 2014 roku i jako oficjalny miłośnik „reszty świata”, jednak potrafię docenić walory cieńkiego kubańczyka. Dużo charakterystycznych smaczków, z tak skromnego formatu?. Bardzo przyjemny towarzysz w wędrówce.    

Alec Bradley Maxx The Culture

Uwielbiam cygara ze stajni Alec Bradley. Maxx The Culture nauczył mnie delikatnego puffania, bo wtedy daje z siebie dużo dobrego. Z tym cygarem należy obchodzić się wyjątkowo delikatnie. Wtedy odwdzięczy się delikatnymi i intensywnymi smaczkami, którymi będzie raczył nas do ostatnich puffów trzeciej tercji. Cygaro wypaliłem 21 kwietnia 2013 roku. Witam po dłuższej przerwie podczas której…